wtorek, 4 marca 2014

Patyczki, ale czy na pewno do uszu? :) Cleanic Professional






Każda z nas zużywa rocznie tonę wacików kosmetycznych i patyczków do uszu, ot choćby jako akcesorium przy malowaniu (siebie lub paznokci). Ja zawsze kupowałam byle jakie, nie patrząc na markę czy producenta (za to zawsze na cenę) i wybierałam te najtańsze. Wychodziłam z założenia: jak nie ma różnicy to po co przepłacać?


Kiedy kilka dni temu przypadkiem trafiłam na pewien blog a w nim na recenzję patyczków do uszu miałam ochotę puknąć autorkę w głowę, bo co też nadzwyczajnego można pisać o patyczkach. Jakież było moje zdziwienie gdy okazało się,że nie są to zwykłe patyczki ale takie ,,od zadań specjalnych", dokładnie takie o jakich marzyłam od lat. Błagałam w myślach producentów,żeby w końcu wymyślił coś z myślą o kobietach i oto są! Moje cudeńka!

Jak widać nie są to zwykłe patyczki. Z jednej strony wyglądają tradycyjnie ale z drugiej strony są ,,zaostrzone", wyglądają jak zatemperowane :) Producent tę ich część przeznaczył na ,,korektę makijażu i demakijaż"
 
Dzięki temu można bez problemu i dokładniej poprawić rozjechaną kreskę na oku albo rozlany za mocno lakier na paznokciu. I to w nich kocham najbardziej! Do tej pory używałam zwykłych patyczków,z grubą końcówką która właśnie często była za gruba i przy okazji zmazywała za dużo. 
A tu proszę- precyzja,precyzja,precyzja!

Spakowane są równiutko w plastikowe pudełeczka po 200 szt (czyli tradycyjnie)

 Skład: 100% bawełna + polipropylen. Plus za produkcję w Polsce!

Przed użyciem i po użyciu:

Bawełna jest solidnie usadowiona, nie odkleja od patyczka,nie spada z niego. Po zużyciu nadal zachowuje swój kształt i jest zbita. Patyczek jest sztywny, nie giba się zbytnio na boki grożąc złamaniem.Ogromny plus za uniwersalność: nie trzeba mieć w łazience dwóch pojemniczków z patyczkami (jednych dla rodziny/męskiej części domu) a drugi dla nas-kobietek. To jedno opakowanie może używać i Wenus i Mars!

Zapytacie mnie o cenę tych maleństw (pewnie z drżeniem strachu w głosie). A tu fanfary- 2,99zł :) Czyli mniej więcej tyle samo co opakowanie standardowych patyczków.

Dostępne są tylko w Rossmannie.


10 komentarzy:

  1. bardzo przydatne są takiego rodzaju gadżety przy makijażu :)

    OdpowiedzUsuń
  2. ostatnio jak przeczytałam, że te patyczki nie są do uszu to się mocno zdziwiłam :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No bo formalnie ponoć nie są. Ale 99% społeczeństwa chyba i tak ich w tym celu używa:)

      Usuń
    2. Zgadza się, poza tym chyba nic nie powinno się wkładać do ucha (pomyślcie co by było gdyby wacik się zsunął z patyczka :D) Ja używam patyczków głównie do poprawek w makijażu ;p

      Usuń
  3. W koncu ktoś pomyslał :D genialne !!

    OdpowiedzUsuń
  4. Slyszalam o nich duzo dobrego :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jak tylko się o nich dowiedziałam pognałam do Rossmanna jak szalona!:)
      Są mega <3

      Usuń

Każdy lubi być doceniany,prawda?:)
Dlatego CZEKAM NA WASZE KOMENTARZE które bardzo mnie motywują!:)

Podoba Ci się mój blog? Dodaj go do obserwowanych!:)