sobota, 26 lipca 2014

Sephora Touche Lumiere- korektor nr 08.

Wyprzedaże w drogeriach przebijają się w ofertach a klientki szaleją ze stanem portfela;) Co prawda w ostatniej chwili opanowałam się w Douglasie i nie skusiłam na szminkę Diora,ale za to w Sephorze postanowiłam zainwestować 30% początkowej ceny w korektor. 
,,Touche Lumière to korektor rozświetlający wzbogacony kwasem hialuronowym. Jego działanie jest natychmiastowe: jednocześnie rozświetla, nawilża, wypełnia dzięki niezmiernie precyzyjnemu pędzelkowi. Pigmenty odbijające światło rozjaśniają strefy cienia, maskują oznaki zmęczenia i tuszują niedoskonałości."

Opakowanie to klasyczny pisak z pędzelkiem na końcu. Żeby wydobyć produkt z pisaczka musimy przekręcać końcówkę, co nie jest zbyt precyzyjnym sposobem dozowania bo często wylewa się zbyt dużo.
Niestety nie mam pojęcia ile ml jest w opakowaniu bo ani na stronie Sephory ani na korektorze producent nie był łaskaw nas o tym poinformować. Tak samo jak o pełnej kolorystyce- wszakże na stronie jest tylko 7 odcieni, natomiast w drogeriach jest ich więcej, o co najmniej 3-4.

A propos kolorystyki-ja mam jeden z najciemniejszych. Jest to nr 8. Kupiłam go gdy byłam już względnie opalona, a teraz jak słońce mi nie poskromiło brąziku jest jak znalazł :) Jest to kolor bez różowych ani neutralnych tonów. Klasyczny golden.

Konsystencję ma klasycznego podkładu, może nieco bardziej rzadkiego. A co z kryciem?
Krycie ma względnie dobre! Dałabym mu za to ocenę 4. Niestety z trwałością jest gorzej. Jest to korektor który ma za zadanie rozświetlić spojrzenie więc nakładając go skupiam się przede wszystkim na wewnętrznym kąciku oka, gdzie występuje najmocniejsze zasinienie. No i tu jest problem- wystarczy byle łezka (choćby od wiatru-co często mi się zdarza) i natychmiast korektor znika z jej toru. Nie mówiąc już o niechcącym potarciu oka. Czasem się łapię, patrząc w lusterko, że prawą dolną powiekę mam ,,zakorektorowaną" a lewą już nie i wyglądam wtedy dziwacznie... 
Co do samego noszenia-jest lekki, nie obciąża powieki, nie szczypie w oko, nie zbiera się w załamaniach, nie warzy. Tu jest ok. 

Cena- aktualnie 12,90zł w Sephorze. Normalna cena to 59zł.

Generalnie szału nie ma. Ot zwykły przeciętniaczek. 

Co o nim sądzicie? Lubicie kosmetyki ,,marki własnej"?

15 komentarzy:

  1. szkoda ze trwalosc bezandziejna ;/

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja się jednak nie skusiłam na niego;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Oj skoro spływa po łzie to ja podziekuje

    OdpowiedzUsuń
  4. Skoro nietrwały to nie dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  5. ogólnie prezentuje się fajnie, tylko szkoda, że taki słaby pod względem trwałości :)

    OdpowiedzUsuń
  6. za regularną cenę na pewno bym nie kupiła...

    OdpowiedzUsuń
  7. niezłe krycie, ale szkoda, że taki nietrwały, ja ostatnio skusiłam się w Douglasie na Nyx'a, ciekawa jestem jak sobie poradzi:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. NYX zbiera ostatnio coraz lepsze komentarze, więc jest szansa że będzie niezły :)

      Usuń
  8. Cena regularna jest zbyt wysoka na jego jakość :/

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja lubię marki władne, jednak Sephory w pobliżu nie ma, więc żadnego ichproduktu nie wypróbowałam. Bardziej dostępne są dla mnie kosmetyki Rossmannowe, z których zazwyczaj jestem zadowolona.

    OdpowiedzUsuń

Każdy lubi być doceniany,prawda?:)
Dlatego CZEKAM NA WASZE KOMENTARZE które bardzo mnie motywują!:)

Podoba Ci się mój blog? Dodaj go do obserwowanych!:)