piątek, 15 sierpnia 2014

Czym czyszczę swoje pędzle, czyli specjalne mydło od Barbary Hofmann.

Kiedy w mojej toaletce pojawiły się pierwsze pędzle do makijażu, pojawił się też podstawowy problem- czym je czyścić? Wydając na nie kwoty lekko jak dla mnie wysokie bałam się,że zniszczą się pod wpływem środka nieodpowiedniego dla ich włosia. Postanowiłam zatem zainwestować w produkt profesjonalnie je czyszczący, czyli mydełko od Barbary Hofmann.


Okrągłe mydełko o wadze 100g i mocno wyczuwalnym zapachu cytrynowym dostajemy w aluminiowej puszce. Bardzo mi się podoba taka wersja, choć po każdym użyciu trzeba je porządnie osuszyć przed schowaniem,żeby nie zalęgła się pleśń. Na mydełku wytłoczone jest logo firmy,jednak na moich zdjęciach już go nie zobaczycie, gdyż się starło po ponad pół roku ;) Oprócz tego w pudełku znajduje się ulotka ze wskazówkami użytkowania.


Jak używać tego mydełka?
_________________________
Polewamy mydełko lub włosie wodą a następnie pocieranie pędzlem o mydło,aby nabrało produkt. Gdy tak się stanie palcami masujemy włosie w kierunku od trzonka do końca włosia. Spłukujemy mydełko. Czynność powtarzamy tak długo aż pędzel będzie czysty :)



Oprócz tego,że produkt pięknie pachnie to jeszcze jest szalenie wydajny! Swoje mydełko kupiłam pod koniec grudnia a dopiero starłam warstwę z wyżłobionym logo Barbary Hofmann używając go oczywiście minimum raz w tygodniu. Nie ma mowy,żeby je zdążyła zużyć przed końcem daty ważności (24 miesiące od daty otwarcia). Pędzle po jego zastosowaniu nie potrzebują użycia odżywki. Są tak mięciutkie,że byłoby to zbędne. Od kiedy je stosuję pędzle nie odbarwiły się ani nie rozczapierzyły. Fakt, wygodniej byłoby stosować jakiś spray, ale wiadomo,że spray to doraźna pomoc dla pędzli. Od czasu do czasu każdy pędzel potrzebuje gruntownego mycia. 


Cena tego mydełka to 30,00zł w Douglasie. Jest warte każdej złotówki!
-----------------------------------------------------------------------------------
Jeszcze raz podkreślam,że jestem bardzo zadowolona z działania tego mydełka. Zważając na to,że pędzle po nim są mięciutkie i że starcza na dwa lata regularnego użytkowania (na tyle jest data ważności)- jest to produkt idealny!:)

19 komentarzy:

  1. Ja swoje myję mydłem szarym - jest równie delikatne:) a efekt też jest zadowalający:) No i na jego korzyść przemawia cena!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam kostki Jelonka - każdy rodzaj, nie tylko szare.

      Usuń
  2. Ja zawsze czyszczę szamponem do włosów ;]

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja dopiero zakupiła pędzelki i jeszcze nie wymagają czyszczenia ;d

    OdpowiedzUsuń
  4. ja swoje pędzle czyszczę szamponem lub żelem pod prysznic tym co mi w ręce wpadnie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak większość ludzi :) Pytanie jak znosi to włosie...

      Usuń
  5. przypomniałaś mi tym postem, że miałam dzisiaj umyć wszystkie pędzle i aplikatory :D

    OdpowiedzUsuń
  6. ja używam szamponu do włosów;)

    OdpowiedzUsuń
  7. za taką cenę jak najbardziej warto się za nim rozejrzeć :)

    OdpowiedzUsuń
  8. J też szamponu do włosów uzywam ;D

    OdpowiedzUsuń
  9. Lece po niego !!!!!!!!!
    bo czyszczenie pędzli białym jeleniem już mnie znudziło !

    OdpowiedzUsuń
  10. No to muszę lecieć do Douglasa! :-)

    OdpowiedzUsuń
  11. Czegóż to ludzie nie wymyślą ? :) Mydło do kąpania pędzlaków :) Firmy kosmetyczne wychodzą na przeciw urodomaniaczkom i wymyślają produkty, które we wściekłym szale leci się kupować.
    Ja tam swoje piorę Białym Jeleniem i też są zadowolone.

    OdpowiedzUsuń

Każdy lubi być doceniany,prawda?:)
Dlatego CZEKAM NA WASZE KOMENTARZE które bardzo mnie motywują!:)

Podoba Ci się mój blog? Dodaj go do obserwowanych!:)