poniedziałek, 11 sierpnia 2014

Miracle Sponge od Real Techniques

Na jaki blog nie zajrzę i na jaki kanał Youtube nie spojrzę- trwa BeautyBlenderomania. Nigdy nie rozumiałam fenomenu gąbki do makijażu za 90zł. Jak dla mnie to nadal gruba przesada. Postanowiłam jednak dać szansę tańszej wersji gąbeczki od firmy Real Techniques o wdzięcznej nazwie Miracle Sponge :) Jak się sprawdziła?
,,Miracle Complexion Sponge to uniwersalna gąbka do makijażu 3 w 1. Dzięki unikalnemu kształtowi pozwoli na perfekcyjne nałożenie podkładu. Punktowo zakończona część służy do nakładania korektora, płaską częścią natomiast pokryjemy okolice oczu i nosa."

Jak jej używać?
___________________

Gąbeczkę najpierw trzeba zmoczyć a nadmiar wody odcisnąć albo ją zgniatając w dłoniach albo ściskając przez ręcznik. Z gąbki nie powinno kapać, powinna być leciutko wilgotna. Chodzi o to,żeby później gąbka pochłonęła jak najmniej podkładu. Dzięki temu zabiegowi Miracle Sponge zwiększa swoją objętość niemal dwukrotnie. Następnie wylewamy sobie odrobinę podkładu np.na wierzch dłoni i zbieramy porcję gąbeczką i stemplujemy raz przy razie twarz. Ważne,żeby nie trzeć twarzy długimi ruchami bo powstaną nam smugi. Cały sekret efektu jaki daje nam ta gąbka tkwi właśnie w stemplowaniu. Do nakładania podkładu możemy użyć dowolnej strony gąbki. Szpiczasta część przeznaczona jest do korektora, ale nie bardzo lubię jej używać. Częściej decyduję się na szeroką, płaską część. Po jednym do trzech użyć gąbeczkę należy umyć.


Jaki daje nam efekt?
___________________

Przy nakładaniu dzięki swojej wilgotności od wody daje nam chłodne,przyjemne uczucie. Finalny efekt, który uzyskujemy jest bardzo naturalny. Nie tworzą się smugi a podkład jest jakby wtopiony w skórę. Na pewno plusem jest to,że podkład wtłaczany jest w skórę a nie rozmazywany na jej powierzchni,jak w przypadku użycia pędzli. Ale nie powiem,żeby dzięki tej metodzie trzymał się dłużej na twarzy, bo nic takiego nie zauważyłam.

Jak wygląda gąbeczka po jednym użyciu/ewentualnie kilkunastu? ;)
___________________

Materiał, z którego stworzona jest gąbka jest solidny- nie jest ona pozadzierana ani popękana a mam już ją od kilku miesięcy. Jeśli pierzemy ją co 1-3 użycia to nie barwi się od podkładu a jej naturalny kolor się nie wypłukuje. Do prania używam płynu do higieny intymnej,żelu do mycia twarzy od Avene albo delikatnego szamponu np.Babydream. Po wysuszeniu wraca do pierwotnego rozmiaru, choć nie ukrywam,że za każdym razem wolno idzie jej to schnięcie.

Cena:29,99zł np.TU

____________________________________________________________________________________

Za tą cenę nie żałuje zakupu :) Jest to ciekawy i bardzo przydatny gadżet do makijażu. Mało tego-bardzo dobrej jakości. Czy kupiłabym go ponownie- TAK. Czy skuszona nim, kupiłabym BeautyBlender? Zdecydowanie nie- szkoda przepłacać za coś co jest gorszej jakości...

23 komentarze:

  1. mam jajeczko z innej firmy i jestem nim zachwycona ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak dla mnie BB nadal jest za drogi.. to kawałek gąbki , więc ja się pytam za co tyle pieniążków sobie życzą , może właśnie skuszę się na to jajeczko :) Zapraszam do siebie w wolnej chwili :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ponoć BB najtaniej jest kupować w stanach- za DWUPAK płaci się w przeliczeniu na złotówki coś koło 80zł :)

      Usuń
  3. Ja z kolei na pewno zaopatrzę się ponownie w oryginalny BB bo w porównaniu z innymi jest naj ;) Miałam styczność zarówno z tym jajkiem jak i z ebelin - oryginał nie ma sobie równych ;))

    OdpowiedzUsuń
  4. Jak dla mnie nowość. Pozdrawiam. Kochana a jak z myciem nie fałduje się?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie! Nic się z nim nie dzieje- nie blaknie, nie zadziera się, nie fałduje.

      Usuń
  5. ja uwielbiam tą gąbeczkę, a jajo ebelin jest równie fajne : )

    OdpowiedzUsuń
  6. mam takie jajo :) ale za często nie używam jakoś to nie dla mnie :/

    OdpowiedzUsuń
  7. Już długo się nad nim zastanawiam ale chyba jeszcze przez jakiś czas do mnie nie trafi :(

    OdpowiedzUsuń
  8. ja też muszę ją kupić wreszcie;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja mam gąbeczkę co w shiny boxie była ale jeszcze nie uzywałam ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Przecież pędzlem również można "wtłaczać" podkład w skórę. Kwestia odpowiedniej techniki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się! Jednak jest to trudniejsze i mniej higieniczne :)

      Usuń
  11. Nie znam, ale wygląda dobrze :)

    OdpowiedzUsuń

Każdy lubi być doceniany,prawda?:)
Dlatego CZEKAM NA WASZE KOMENTARZE które bardzo mnie motywują!:)

Podoba Ci się mój blog? Dodaj go do obserwowanych!:)