środa, 13 sierpnia 2014

Rimmel Wonder'full, czy ta maskara jest taka ,,łanderful" ?

Maskarę tę dostałam do testów w akcji o zaskakującej nazwie... Recenzentek marki Rimmel Wonder’Full na profilu Rimmel na facebooku. Nie lubię bardzo jak się mnie pogania w testowaniu produktu a Rimmel następnego dnia po dostarczeniu mi tuszu już wysłało pierwszy monit o recenzję. Olałam go, wiedząc,że każdy tusz potrzebuje kilka dni żeby pokazać mi co potrafi. Ale w międzyczasie dostałam już dwa kolejne maile więc dobrze, napiszę co o nim myślę w przyspieszonym trybie.
Opakowanie bardzo mi się podoba. Jest plastikowe, lekko lustrzane o niestandardowym kształcie. Ładne jest też tłoczone logo na zatyczce. Bardzo mi się podoba zapadka w zakrętce dzięki której dopiero po usłyszeniu KLIK jesteśmy pewne,że zakręciłyśmy tusz do końca. Niestety napisy już po paru dniach zaczęły się ścierać...


Co do szczoteczki- czy ja już nie wspominałam,że nie lubię silikonowych?? Yhmm... a tu po raz kolejny mam silikonka. Przynajmniej jest baaardzo giętka co widać na zdjęciu powyżej. 

Niestety efekt, który uzyskuję maskarą mnie nie zadawala. Zdecydowania wolę szczoteczki i tusze pogrubiające a nie wydłużające, jak w tym przypadku. Oczywiście skleja włoski (standard przy nowych maskarach, ale skoro marka mnie pospiesza do recenzji, to proszę bardzo...). Tyle dobrego, że bardzo je wydłuża, nie zostawia grudek i się nie osypuje na koniec dnia. Efekt końcowy jest bardzo subtelny, niestety nie mój. Do tego tusz okropnie się zmywa. Rozmazuje się na potęgę. Normalnie tusz zmywam jedną dawką żelu do mycia twarzy. Tu muszę zmywać aż dwa razy a i jeszcze potrzebuję płynu micelarnego. Porażka. 

Co do działania rzekomego olejku arganowego zawartego w tuszu się nie wypowiem- po pierwsze nie sądzę by jego ilość była na tyle wysoka, by ,,się uwidoczniła" w efektach a po drugie miałam za mało czasu na zaobserwowanie tego w sposób bardziej precyzyjny. 

Nawet nie chciało mi się robić zdjęć lepszych jakościowo. Ale i na tych widać jak mam rzęsy posklejane po dwie, trzy...

Któraś z Was też testuje ,,to cudo"? Jak tam Wasze wrażenia?

28 komentarzy:

  1. ale bym sie zdenerwowala jakby dzien po otrzymaniu przesylki ktos juz mi pisal pytania o recenzje.. wtf

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja od czasu przyjścia do mnie tuszy dostałam jedynie dwa powiadomienia - faktycznie, 7 dni na przetestowanie to trochę mało a produkt do najlepszych nie należy - u mnie się nie sprawdził, zaś u osoby która testowała drugi egzemplarz był nawet nawet ;) A tak przy okazji specjalnie jeszcze raz przejrzałam tą ulotkę i tusz miał być pogrubiający :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To zależy jakie kto ma oczekiwania. Ja faktycznie miałam nadzieję,że będzie pogrubiał. A tu taka lipa...

      Usuń
  3. Ja też dostałam ten tusz do testowania i też dostałam od razu powiadomienie, że musze dodać swoją opinię... Mi sie ten tusz podoba bo u mnie żadnych włosków nie skleja, ładnie się trzyma na rzęsach i łatwo się zmywa. Niestety, tak jak u Ciebie, wolę pogrubiające, a nie wydłużające... Ogólnie mówiąc jestem zadowolona, ale mogło być lepiej :)

    OdpowiedzUsuń
  4. ja bardzo lubię szczoteczki silikonowe.
    szkoda że u Ciebie się nie sprawdziła.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja zapewne bym była zadowolona bo tylko jeden tusz w zyciu mi sie nie spodobał. Ale straszne takie nagabywanie : c

    OdpowiedzUsuń
  6. chce wypróbować ten tusz na swoich rzęsach :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Też go testuję, szału nie ma, ale na co dzień jest ok.

    OdpowiedzUsuń
  8. Te powiadomienie to nie chodziło o recenzje tylko o pierwsze wrażenie, dziewczyny...
    Raporty przecież możecie dodawać sukcesywnie.
    A co do maskary to fakt 7 dni, hmm.
    Chyba że ktoś codziennie sie maluje to żaden problem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak zwał tak zwał, dla mnie jest to komunikat- NO NAPISZ JUŻ COŚ! Co do malowania codziennie w te upały-życzę powodzenia! :)

      Usuń
  9. ten tusz stałby się moim ulubieńcem gdyby nie to, że moje rzęsy są twarde i proste i przede wszystkim potrzebują podkręcenia

    OdpowiedzUsuń
  10. Taka szczoteczka by mi odpowiadała, ale najbardziej lubię tusze podkręcające

    OdpowiedzUsuń
  11. spodziewałam się czegoś lepszego;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Oooo, już czytałam recenzję tej maskary i podobno mega fajnie rozdziela, widziałam też efekty i były super, a u Ciebie coś tu nie gra... Może to zależy od rzęs i sposobu malowania...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja z kolei często spotykam się z negatywnymi opiniami... Rozdzielać rozdzielał! Ale przy pierwszej aplikacji :) Potem było już tylko gorzej...

      Usuń
  13. Wreszcie szczera opinia. Też testuję ten tusz i nie owijam w bawełnę. Jest słaby, z rzęsami nie robi nic poza mizianiem ich, a to za mało, żeby wydać na niego 33 zł. Porażka.

    OdpowiedzUsuń
  14. u mnie także się nie sprawdził. Ja otrzymałam go to przetestowania, ale z Wizażu i nie było takiego ładnego opakowania i ulotek. :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczerze, zmieniłoby to Twoją opinię gdybyś dostała takie gratisy?:)

      Usuń
  15. U mnie ten tusz się sprawdził. Wszystko zależy pewnie od naszych rzęs (chociaż szczególnie pięknych też nie mam).

    OdpowiedzUsuń
  16. Również miałam okazję przetestować tę mascarę. Jest dobra, owszem... Wydłuża i podkręca rzęsy, jednak nie pogrubia i nie daje efektu "wow". Po zestawieniu go z tanim tuszem z Lovely za 10 zł okazuje się, że oba kosmetyki dają taki sam efekt. Rimmel jednak jako jedyny posiada olejek w składzie.

    OdpowiedzUsuń

Każdy lubi być doceniany,prawda?:)
Dlatego CZEKAM NA WASZE KOMENTARZE które bardzo mnie motywują!:)

Podoba Ci się mój blog? Dodaj go do obserwowanych!:)