środa, 17 września 2014

Odżywka nawilżająca Nivea hydro care, czyli nieudana próba nawilżenia włosów

Grubo ponad pół roku temu wygrałam w jakimś konkursie Nivea odżywkę z linii hydro care. Ostatnio z braku lepszej alternatywy w swoich zapasach postanowiłam ją zużyć, jednak nie dobrnęłam do jej denka. Dlaczego?
Odżywka zawiera 200ml produktu zapakowanego w plastikową butelkę zamykaną na klik. Opakowanie proste, klasyczne dla produktów Nivea. Naklejki się nie odkleiły. Konsystencja gęsta, zwarta i treściwa (nie spływa między palcami). Dobrze się rozprowadza na dłoni. Na włosach nieco gorzej- gdy są zbyt mokre potrafi się ześlizgnąć. Dobrze się spłukuje. Nie podrażniła mi skóry głowy, ALE...
  ...ta odżywka nie zrobiła z moimi włosami praktycznie NIC! Za to potrafiła zrobić szambo na skórze głowy. Zdarzyło mi się,że trzy razy musiałam myć głowę żeby domyć przetłuszcz wywołany tą odżywką pewnego razu (zaaplikowałam ją zbyt blisko cebulek). Gdy aplikowałam ją nieco niżej- powodowała kompletny przyklap. Aplikowana na same końcówki od ucha w dół nie robiła nic, ani włosy nie były gładkie, ani miękkie, ani nawilżone. Jakbym jej wogóle nie zastosowała. 

Po co zatem ją aplikować? Po nic. Dlatego trafiła do kosza. 
Wy lubicie produkty Nivea? Polecicie mi coś tej firmy?

12 komentarzy:

  1. uuuu słabiutko;/ myślałam, że jest lepsza...

    OdpowiedzUsuń
  2. ojoj słabiutko wypadła i to bardzo :/

    OdpowiedzUsuń
  3. nie przepadam za Nivea do włosów i jak widać słusznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ja jakoś do tej firmy tez nie bardzo mogę się przekonać...

      Usuń
  4. miałam dawno temu produkty nivea. teraz kupiłam long repair odzywkę i zobaczymy co to będzie : )

    OdpowiedzUsuń
  5. oo szkoda, że taki bubel z niej;<

    OdpowiedzUsuń

Każdy lubi być doceniany,prawda?:)
Dlatego CZEKAM NA WASZE KOMENTARZE które bardzo mnie motywują!:)

Podoba Ci się mój blog? Dodaj go do obserwowanych!:)