piątek, 17 października 2014

Biały pyłek długotrwale matujący :) | Puder bambusowy Paese

Ten rok to przełom w matowieniu mojej buzi. Odeszły do lamusa zwykłe,drogeryjne pudry w kompakcie. Zastąpiłam je bardziej naturalnymi proszkami. Najpierw w mojej kosmetyczce gościł puder ryżowy Mariza i Pierre Rene a teraz jestem w fazie pudru bambusowego z jedwabiem Pease. Zastanawiacie się pewnie czym się różnią oba pudry? A może w czym są podobne? Zapraszam:

Jak większość tego typu produktów tak również puder bambusowy zamknięty jest w zakręcanym słoiczku z puszkiem. Słoiczek ma bardzo ciekawy kształt- lekko okrągły. Mi nieco przypomina mydło:) Dodatkowo, na plus, jako opakowanie dostajemy kartonik,co raczej nie jest normą przy tego typu produktach. Dziurki w pojemniczku są wystarczająco duże, więc wysypanie produktu jest banalne.


   

Pierwsza i zasadnicza różnica między pudrem ryżowym a bambusowym polega na tym, że ten puder jest bardzo,BARDZO MOCNO zmielony! W zasadzie jest to pyłek. Niestety równa się to z tym,że przy otwarciu, choćbyśmy nie wiem jak się starały, zawsze będzie ,,Pufff!" i nikła część opakowania wyląduje w ten sposób na naszych ubraniach. O pyleniu w trakcie aplikacji już nawet nie wspomnę... Ma to swój plus, mianowicie taki,że efekt końcowy makijażu jest bardziej naturalny.  Jeśli o aplikacji mowa- jeśli chcemy owe pylenie ograniczyć-polecam używać puszka. Przy aplikacji pędzlem (który mimo wszystko osobiście preferuję) musimy liczyć się z tym,że czarna bluzka stanie się biała :) Po nałożeniu na buzię również można wyczuć różnicę.Puder bambusowy jest dużo bardziej jedwabisty w dotyku niż ryżowy. Tworzy taką powłoczkę (jedyne słowo które mi przychodzi na myśl,to...)silk touch. Puder bambusowy jak i ryżowy nie kryje ani ociupinkę, nie daje nam minimalnie więcej koloru na twarzy (to w sumie oczywiste). Pamiętajcie jednak o jednym- ten puder delikatnie bieli.Mniej niż ryżowy,ale jednak.  Niezależnie jak go nakładałam zawsze pozostawała biała powłoczka, jakby posypała się mączką. Ona po jakimś czasie miesza się z podkładem i dopasowuje do tonacji twarzy ale pierwszy kwadrans trzeba to mieć na uwadze :) Mat który nam daje nie jest jednak tak płaski jak w przypadku pudru ryżowego.
Najważniejsze- efekt. 
Nie jest tajemnicą poliszynela,że puder bambusowy (czy ryżowy) stosuje się w celu maksymalnego zmatowienia tłustej cery, niezależnie czy bez make-up'u, czy na niego. Ja stosuję go jako ostatni krok w makijażu twarzy,zamiast klasycznego pudru w kompakcie. Niezależnie czy puder został założony na buzię solo, przed podkładem czy po podkładzie buzia była matowa przez 4-5 godzin a potem się wybłyszczała. Niezbędne były bibułki matujące. Miejcie jednak na uwadze fakt,że aktualnie nie stosuję swojego ulubionego, długotrwale matującego żelu do mycia twarzy więc moja buzia szybciej niż zawsze pokrywa się sebum. Oczywiście puder nie zapychał mi porów, ani nie przysporzył ,,niespodzianek". Na dłuższą metę nie wysuszył mi też lica. 

I uwaga-niespodzianka: ja mam stare opakowanie (ze starym sitkiem). Czytałam jednak,że niedawno weszła nowa wersja z sitkiem przekręcanym. Moim zdaniem to bardzo istotna zmiana na plus, więc chciałam,żebyście to wiedziały :)

8g/26zł TU; (na stanowiskach Paese kosztuje niecałe 50zł).

10 komentarzy:

  1. uwielbiam go - jest najlepszy do utrwalania korektora pod oczami:) sprawia, że korektor nie wchodzi w zmarszczki i jest utrwalony na dłuuuugie godziny:) do tego puder bambusowy ma podobno właściwości nawilżające więc idealnie się nadaje pod oczy:)

    OdpowiedzUsuń
  2. mam i uwielbiam :)

    pozdrawiam serdecznie
    Marcelka Fashion
    :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Miałam ten puder z innej firmy. Fajny jest!

    OdpowiedzUsuń
  4. Dzisiaj akurat sporo o tym pudrze czytałam i w większości pozytywne rzeczy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Noo oprocz tego ze pyli jak cholera to w sumie jest bardzo fajny :)

      Usuń

Każdy lubi być doceniany,prawda?:)
Dlatego CZEKAM NA WASZE KOMENTARZE które bardzo mnie motywują!:)

Podoba Ci się mój blog? Dodaj go do obserwowanych!:)